Wind U160 to jeden z najnowszych netbooków MSI, pracujących pod kontrolą platformy Pine Trial. Według deklaracji producenta urządzenie łączy ze sobą nienaganny design, z wydajnością i długim czasem pracy na zasilaniu bateryjnym. O ile z tym pierwszym można zgodzić się od razu, o tyle resztę należałoby najpierw przetestować.

Testowany model netbooka posiadał następujące parametry:

  • Procesor: Intel Atom N450 (1,66 GHz, 512 KB cache)
  • Ekran: 10,1-calowy WSVGA (1024 x 600), podświetlany diodami LED
  • Pamięć RAM: 1 GB DDR2 (maksymalnie 2 GB)
  • Dysk twardy: 250GB, SATA, 5400 obr/min
  • System operacyjny: Windows 7 Starter
  • Komunikacja: Wi-Fi 802.11 b/g/n, Bluetooth 2.0
  • Układ graficzny: Intel GMA X3150
  • Bateria: 6-ogniwowa, 5800 mAh
  • Waga: 1,0 kg

MSI Wind U160 w porównywarce cen Skąpiec.pl

 

Budowa oraz wygląd

 Już na wstępie mogę spokojnie stwierdzić, że do designu netbooka nie będę miał raczej żadnych zastrzeżeń. Błyszcząca, fortepianowa czerń, która dominuje zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz urządzenia, jasno wskazuje na to, że również z laptopa można zrobić „dzieło sztuki”. Matryca netbooka połączona jest za pomocą cylindrycznego, solidnego zawiasu, który razem z akumulatorem tworzy jedną całość (na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć jak wygląda to z rozszerzoną baterią). Często stosowanym zabiegiem, jest umieszczanie przycisku zasilania po prawej stronie takiego zawiasu. Tym razem producent nie postąpił inaczej i bardzo dobrze, bo sprawdza się to zarówno pod względem funkcjonalności, jak i wyglądu.

 

Jakość obudowy jest na naprawdę dobrym poziomie. Na większej części laptopa całość wydaje się być odpowiednio sztywna i odporna na uginanie. Jedyne problemy występują na pokryciu ekranu, gdzie przy silnym uciskaniu palcem, można zauważyć pewne zniekształcenia na wyświetlaczu komputera. Osoby, które chciałby trochę poprawić parametry netbooka, nie będą miały problemu z dostępem do pamięci RAM. Wystarczy tylko odkręcić pokrywę ze spodu laptopa. Strasznie trudne jest jednak dostanie się do dysku twardego i kary sieciowej. W tym przypadku trzeba już pozbyć się całej spodniej obudowy. Dla niedoświadczonych użytkowników może to się okazać sporym problemem.

 

Ekran i głośniki

MSI Wind U160 został wyposażony w 10,1-calowy wyświetlacz WSVGA. Błyszcząca matryca podświetlana jest diodami LED. Przy słabym oświetleniu ekran laptopa sprawdza się bardzo dobrze. Kontrast i kolory są porównywalne do innych konkurencyjnych netbooków. Wystarczy jednak ustawić źródło światła tak, by miało możliwość odbicia się od wyświetlacza i już pojawiają się problemy z dostrzeżeniem tego co znajduje się na ekranie. Błyszcząca matryca ma więc zarówno swoje plusy (zdecydowanie lepsza jakość obrazu), jak i minusy (problemy z odbijaniem się światła od ekranu). Głośniki w netbooku są zamontowane na spodzie obudowy. Kiedy trzymamy laptopa na kolanach, ubranie w znacznym stopniu może zagłuszać odtwarzany dźwięk. Gdy jednak Wind U160 leży na płaskiej powierzchni, głośniki brzmią bardzo czysto. Oczywiście są problemy z odtwarzaniem dźwięków o niskich częstotliwościach, ale tego można było się spodziewać w przypadku netbooka.

 

Klawiatura i touchpad

Klawiatura w MSI Wind U160 wyglądem i budową zbliżona jest bardzo do klawiatury ASUS Eee PC 1005PE. W obu przypadkach klawisze mają identyczny rozmiar, styl oraz kształt i prezentują się bardzo dobrze. Jedyną różnicą są oznaczenia klawiszy, które w netbooku MSI są trochę grubsze. Nie mam również żadnych zastrzeżeń do siły nacisku i głośności klawiatury, która po prosu sprawdza się idealnie.

Touchpad w MSI Wind U160 ma chropowatą powierzchnię i nie jest wyraźnie odróżniony od obudowy. Jest wystarczająco duży i używanie go nie sprawia żadnych problemów. Tak jak w poprzednich modelach z tej serii, został wyposażony w jeden przycisk, który mógłby być nieco większy i mniej hałaśliwy.

 

 

Porty

Porty i netbooku MSI Wind U160 zostały umieszczone w następujący sposób:

Lewa strona obudowy: Kensington Lock, gniazdo zasilania, VGA, port USB, przycisk do włączania i wyłączania sieci Wi-Fi

 

Prawa strona obudowy: Ethernet, dwa porty USB, gniazdo mikrofonowe i słuchawkowe, czytnik kart SDHC

 

Przód obudowy: z przodu nie ma żadnych portów, są za to lampki informacyjne

 

Tył obudowy: z tyłu obudowy również nie umieszczono żadnych portów

 

 

Temperatura i hałas

Jeżeli chodzi o temperaturę netbooka, przy dużym obciążeniu, to tutaj MSI Wind U160 uplasował się poniżej średniej. Kilka razy dało się odczuć, że przepływ powietrza jest zbyt słaby, by utrzymać temperaturę na odpowiednim poziomie. Na większej powierzchni netbooka wszystko było w normie, jednak w pobliżu procesora i karty sieciowej znajdują się punkty krytyczne, gdzie temperatura przekraczała nawet 38 stopni Celsjusza. Hałas wentylatora dało się odczuć, zarówno podczas normalnej pracy netbooka, jak i przy dużym obciążeniu. Nie było to zbyt uciążliwe, jednak producent mógłby trochę bardziej postarać się w tym przypadku.

 

Bateria

Według zapewnień producenta MSI Wind U160 jest w stanie pracować aż 15 godzin na zasilaniu bateryjnym. W rzeczywistości jest jednak trochę inaczej. Na systemie operacyjnym Windows 7 i przy oświetleniu matrycy ustawionym na 70%, akumulator rozładował się po 8 godzinach i 20 minutach. Widać już zdecydowaną poprawę, w porównaniu do poprzedniego MSI Wind U135, działającego na baterii prawie dwie godziny krócej.

 

Wydajność

Wydajność MSI Wind U160, który został wyposażony w procesor Intel Atom N450 i układ graficzny Intel GMA X3150, jest zdecydowanie lepsza w porównaniu do poprzednich laptopów z tej serii. System bez problemu poradził sobie ze słuchaniem muzyki, przeglądanie stron internetowych, a także filmów HD. Dekodowanie filmów HD jest ograniczone do rozdzielczości 720p, w przypadku 1080p, pojawiły się już problemy. Warto jeszcze dodać, że oglądanie Flash HD na netbooku okazało się niemożliwe.

 

Podsumowanie

Netbooka MSI Wind U160 nie można uznać za idealnego. Od swojego poprzednik różni się praktycznie tylko większą baterią, która wystarcza na dodatkowe dwie godziny pracy i o wiele lepszym wyglądem. Pozostałe komponenty są w większości identyczne. Obecnie, różnica w cenie to ponad 300zł na niekorzyść testowanego modelu. Uważam, że przy tak minimalnych różnicach w parametrach i znaczącej różnicy w cenie, nie warto w tym momencie kupować tego netbooka. Zdecydowanie lepiej rozważyć zakup modelu U135.

Plusy:

  • bardzo ładny wygląd
  • solidna budowa
  • wydajność utrzymana na dobrym poziomie

Minusy:

  • czas na baterii wynosi połowę tego co gwarantował producent
  • problemy z utrzymaniem odpowiedniej temperatury w niektórych miejscach

REKLAMA


PODOBNE WPISY

Jeżeli zaciekawił Cię ten wpis, możesz go skomentować lub wysłać trackback ze swojej strony.

Skomentuj ten wpis