Najczęstszym problemem, z którym stykają się użytkownicy laptopów jest utrata pojemności baterii. Nie zdarza się to tylko tym, którzy nadmiernie wykorzystują pojemność swojego akumulatora, ale także tym, którym praca na baterii zdarza się bardzo rzadko. W jaki sposób ustrzec się tego problemu i po roku nie stracić połowy nominalnej pojemności akumulatora?

Nominalna wartość akumulatora

Najczęstszą odmianą akumulatorów stosowanych w urządzeniach mobilnych są typy litowo-jonowe. Proces ich eksploatacji jest całkowicie odmienny niż w innych typach baterii. Jednak najczęściej nie zwracamy na to uwagi do czasu, gdy zauważymy znaczny spadek pojemności.

Nominalna trwałość ogniwa w akumulatorze litowo-jonowym wynosi około 500 cyklów (rozładowania-naładowania). Teoretycznie powinno to wystarczyć na trzy lata użytkowania. Po tym czasie akumulator ma prawo utracić mniej niż 50% swojej pojemności (niektóre normy przewidują utratę tylko 20%). To oczywiście się sprawdza, ale tylko wtedy, kiedy przestrzegamy zasad eksploatacyjnych określonych przez producenta.

Tempo starzenia

Ogniwa litowo-jonowe nie należą do najtrwalszych typów ogniw stosowanych w akumulatorach do urządzeń przenośnych. O tempie, z jakim się starzeją decydują dwa podstawowe czynniki – temperatura i poziom naładowania. Nieużywana i naładowana bateria z czasem nie tylko traci ładunek, ale także pojemność. Można z tego wyciągnąć jeden bardzo ważny wniosek – im bardziej naładowany akumulator, tym szybciej się starzeje.

Wracając do temperatury akumulatora, to jest ona także bardzo ważnym czynnikiem. W temperaturze wynoszącej 0 stopni C, po roku akumulator powinien stracić około 6% swojej nominalnej pojemności. Przy 40% jest to już przedział od 15% do 35%.

Nie warto pracować na notebooku podłączonym do prądu

Zapewne większości z nas wydaje się, że jeżeli naszego laptopa użytkujemy przede wszystkim z zasilaniem sieciowym, pojemność akumulatora maleje o wiele wolniej. W rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie. Pracując na notebooku podłączonym do sieci, utrzymujemy maksymalne naładowanie baterii oraz zwiększamy jej temperaturę. A to są przecież dwa najważniejsze czynniki wpływające na żywotność akumulatora. Gdy nasz notebook jest podłączony do zasilania sieciowego, temperatura we wnętrzu akumulatora wynosi 40 stopni, w lecie dochodzi do 50 stopni. Przy takim użytkowaniu, po roku możemy już stracić 25% pojemności akumulatora. Warto więc po naładowaniu notebooka odłączać go od zasilania.

Jakie znaczenie ma pojemność akumulatora?

Ogniwa litowo-jonowe dają producentom możliwość manipulowania pewnym pewnymi zakresami pojemności.  A jak dobrze wiadomo pojemność akumulatora ma duże znaczenie marketingowe. Klient, który ma do wyboru tą samą baterię z różnymi pojemnościami oczywiście wybierze tą większą spodziewając się dłuższego czasu pracy na takim akumulatorze. Na samym początku taką różnicę oczywiście da się odczuć, ale wraz z upływem czasu akumulator o większej pojemności o wiele szybciej utraci większy procent swojej nominalnej pojemności.  Ogniwo o pojemności 930 mAh po  250 cyklach ładowania, przy napięciu 4,2V straci około 14% swojej pojemności. Natomiast to samo ogniwo o pojemności 1000 mAh po 250 cyklach ładowania przy napięciu trochę większym, bo 4,3V utraci już 40% swojej nominalnej pojemności. Dlatego warto wybierać ogniwa o mniejszej pojemności.

Podsumowanie

Aby akumulator w naszym laptopie służył nam jak najdłużej musimy pamiętać o kilku ważnych czynnikach:

  • Nie pracujmy cały czas na notebooku podłączonym do zasilania sieciowego
  • Co jakiś czas należy rozładować baterię do końca a następnie naładować do pełna
  • Zwracajmy uwagę na temperaturę akumulatora (warto kupić sobie matę chłodzącą)
  • Wybierajmy akumulatory o stosunkowo małej pojemności, będę nam służyć dłużej

To kilka najważniejszych punktów, których należy przestrzegać, jeżeli chcemy  długo cieszyć się dobrą pojemnością naszego akumulatora


Podobne wpisy:
Jeżeli zaciekawił Cię ten wpis, możesz go skomentować lub wysłać trackback ze swojej strony.

2 komentarze do wpisu “Oszczędzanie baterii w notebooku”

  1. grzegorz mówi:

    a jeżeli wyjmiemy baterie i podłączymy pod zasilacz? jak wtedy zachowuje się bateria? (zakładając ze 90% czasu korzystamy z notebooka w domu)

  2. Tomasz Kikowski mówi:

    Niektóre modele notebooków automatycznie odłączają zasilanie od baterii po jej naładowaniu. W takim wypadku wyciąganie jej nie ma sensu. Jeżeli laptop nie ma jednak takiej funkcji warto to robić, choć to tylko teoria. W praktyce praca na ciągle podłączonej baterii nie zawsze wpływa negatywnie na jej stan.
    Jeżeli jednak, tak jak napisałeś 90% czasu korzystasz z notebooka pracując w domu i nie masz potrzeby przenoszenia go z jednego miejsca na drugie, to możesz spokojnie wyciągnąć akumulator. Na pewno na tym nie ucierpisz.

Skomentuj ten wpis